Książeczka Jana Klęczara

Tradycja pielgrzymowania i przejścia szlakiem męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej rozwinęła się już w XVII wieku. Ten religijny obyczaj trwa do dzisiaj. Także osieczanie udają się do beskidzkiego sanktuarium od setek lat. W XIX i XX wieku jednym z przewodników grup był Jan Klęczar. Nasi mieszkańcy biorą udział w Misterium Męki Pańskiej, modlą się na Dróżkach Marii i Jezusa.

Postać Jana Klęczara jest znana mieszkańcom naszej miejscowości dzięki publikowanemu wielokrotnie zdjęciu pamiątkowemu z pielgrzymki do Kalwarii. Widać na nim stojącego Jana Niemca – osieckiego kronikarza, oraz siedzącego obok Jana Klęczara.

Klęczar urodził się 24 czerwca 1852 roku. Istnieje taki przekaz mówiący o tym, że jego ojciec, zaniósł go na służbę do gospodarza na własnych plecach. Było to na przedwiośniu i Jan miał niecałe 6 lat. Miał paść gęsi, a ponieważ ów gospodarz zgodził się przyjąć chłopaka ojciec postanowił oddać dziecko. Jaś nie miał jednak butów, więc ojciec postanowił zanieść go na własnych plecach.

Klęczar odbył służbę wojskową w armii austriackiej u boku weterynarza i dzięki temu wyuczył się leczenia zwierząt. Po powrocie do Osieka opatrywał zwierzęta. Lecząc zwierzęta zyskał szacunek sąsiadów. Ponieważ z krowami, końmi i świniami szło mu nieźle, ludzie prosili go, żeby pomagał także im. Choroby i przypadłości przecież podobne. Umiejętnie zalecał stosowanie ziół, choroby rozpoznawał z moczu. Jego pacjentami byli prawie wyłącznie osieczanie, których nie stać było na wyjazd i opłacenie lekarza w Kętach.

Ożenił się z młodszą od siebie o cztery lata wdową Rozalią Domasik z domu Górkiewicz. Był biedny, więc małżeństwo z bogatą osobą pozwoliło na rozwój i ustabilizowanie pozycji w wiosce.

Był osobą religijna. Często przewodził grupom pielgrzymów do Kalwarii Zebrzydowskiej. Prowadził modlitwy: do Matki Boskiej, drogę krzyżową. Zachował się jego modlitewnik z 1880 roku, w którym znaleźć można między innymi własnoręcznie zapisaną przez Klęczara drogę krzyżową.

Książeczka Jana Klęczara

Klęczar był dwukrotnym wójtem Osieka w latach 1898-1903 i 1904-1908. Kierował osieckim samorządem w okresie budowy nowego kościoła. Przypadł mu również w udziale zaszczyt przywiezienia w lipcu 1898 roku na parafię nowego proboszcza, księdza Jana Hajosta. Podczas jazdy, siedząc na przedniej ławce (ksiądz na miejscu honorowym), szeroko dyskutował z proboszczem o różnych sprawach, problemach gminy i parafii. W pewnym momencie ksiądz zapytał: „a któż tu jest wójtem?” „Taki se tam chłopek” – miał szybko i bez namysłu odpowiedzieć wójt Jan.

Przeżycia I wojny światowej odcisnęły się swoim tragicznym piętnem na Klęczarze. Stracił on na wojnie dwóch swoich synów: Jana i Władysława, a niewiele brakowało, aby zginął i najmłodszy Kazimierz. Nigdy po śmierci synów nie poszedł już na żadną zabawę. Odmawiał przyjmowania zaproszeń mówiąc „bawcie się, ja nie pójdę.” W końcu lat dwudziestych był coraz słabszy, odczuwał przychodzącą śmierć. Zmarł 13 września 1929 roku, po udzieleniu porady pacjentowi. Tradycję leczenia ziołami przejęła na krótko synowa Maria, a potem na długie lata syn Kazimierz.