Skip to content Skip to main navigation Skip to footer

Oczarowani świętokrzyskim

Po roku przerwy spowodowanej pandemią Towarzystwo Miłośników Osieka powróciło na podróżniczy szlak. Długo oczekiwany wyjazd udowodnił, że warto czekać i warto realizować plany. Pogoda dopisała, spotkani ludzie chętnie dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem. Uroki zabytków i miejsc na trasie mogły zadowolić najwybredniejszych koneserów.

Wizytą w Urzędzie Gminy w Słupi rozpoczęliśmy naszą wyprawę. Siedziba Gminy znajduje się w zabytkowym pałacu w którym to w czasie II wojny światowej przebywał Marian Rudziński ze swoją rodziną. Po budynku oprowadził nas wójt gminy Słupia pan Tomasz Koper, który przybliżył nam losy obiektu i miejscowej społeczności. Urokliwie położony pałacyk jest świadkiem wspaniałej historii tajnej wojennej edukacji: powstania i rozwoju gimnazjum oraz liceum, egzaminów dojrzałości a także powstania jedynej tajnej filii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Aż trudno uwierzyć, że wszystko to było możliwe w warunkach niemieckiej okupacji. Ważnym wydarzeniem czasu wojny było ukrywanie się w pałacu Wincentego Witosa – trzykrotnego premiera rządu II RP.

Na koniec wizyty w Słupi spotkaliśmy się przy tradycyjnym wycieczkowym śniadaniu: przepysznie smakował chleb ze smalcem i kiszonymi ogórkami przygotowanymi przez Martę i Grzegorza Klęczarów oraz Renatę i Jana Kramarczyków – dziękujemy i prosimy za rok znów!

Wczesnym popołudniem dotarliśmy do opactwa cystersów w Jędrzejowie. Przez kościół, krużganki klasztorne oraz  piwnice  przeprowadził nas brat Szczepan, który odkrywał przed nami kolejne tajemnice tego wyjątkowego miejsca, a także codziennego życia klauzulowego. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem jego wiedzy i (a może przede wszystkim) wiary oraz otwartości na drugiego człowieka. 

Ostatnim punktem programu było zwiedzanie słynnej Jaskini Raj w okolicach Chęcin. Dla wielu z nas była to już kolejna wizyta w tym miejscu, tym niemniej zawsze zachwyt wywołują fantastyczne stalaktyty, stalagmity i stalagnaty tworzące unikalny krajobraz tego odkrytego w 1963 roku podziemnego Edenu.

Następy dzień rozpoczęliśmy od spaceru po Kielcach. Tak wiele ciekawych miejsc po drodze: ulica Bodzentyńska, pałac biskupi, katedra, ulica i pomnik Sienkiewicza – o każdym z tych etapów można pisać opowiadania. Stanęliśmy również przy współczesnej rzeźbie dzika. To ostatnie miejsce tłumaczy pochodzenie nazwy Kielce od kłów (kielcy) tego zwierzęcia. 

Byliśmy także w miejscach trudnej historii jak budynek więzienia w którym przetrzymywano i torturowano polskich patriotów zarówno w czasie wojny jak i po wojnie. Stanęliśmy przed domem przy ulicy Planty, gdzie w lipcu 1946 roku doszło do tragicznego pogromu rodzin żydowskich.

Pożegnaliśmy gościnne Kielce by udać się do pobliskiego Oblęgorka. Tam przenieśliśmy się w świat literatury Henryka Sienkiewicza, któremu pałacyk i rozległą posiadłość w tej miejscowości podarował wdzięczny za jego dzieła naród. 

Po południem czekało nas kilkadziesiąt kilometrów dalszej drogi na Święty Krzyż, ale wcześniej podziwialiśmy dęba staruszka, znanego z tylu podręczników: Bartka. 

Góry Świętokrzyskie, Święty Krzyż i województwo świętokrzyskie pożegnały nas wraz z zachodzącym słońcem, a myśli nasze wybiegły do roku 2022. Zgodnie z tradycją ustaliliśmy miejsca które chcemy poznać w czasie następnej wycieczki. Tym razem wybór padł na Podlasie. Ze względu na odległość będzie to wyjazd trzydniowy. Już teraz zapraszamy wszystkich chętnych.

Na koniec bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji wyjazdu, w szczególności Paniom z Biblioteki zbierającym uczestników. Do zobaczenia za rok!