Skip to content Skip to main navigation Skip to footer

Rajd „pod górkę”

Pomimo upału oraz meczu polskich piłkarzy na Mistrzostwach Europy we Francji, aż 673 osoby wzięły udział w XI Rodzinnym Rajdzie Rowerowym zorganizowanym przez Towarzystwo Miłośników Osieka i Gminne Centrum Kultury Czytelnictwa i Sportu pod patronatem Wójta Gminy Osiek. Upał, konkurencja telewizyjnej transmisji oraz kilka poważnych wzgórz do pokonania – można powiedzieć, iż był to rajd „pod górkę”.

To wspaniale, kiedy co roku możemy zaobserwować jak grupa wiernych uczestników witkowicepowiększa się o nowe osoby z całej gminy osieckiej, a także spoza niej. Jadą osoby dorosłe i bardzo młodzi fani rowerów. Nie ma chyba drugiego takiego wydarzenia na terenie Gminy Osiek w którym tak chętnie i wytrwale uczestniczymy!

Rajd rozpoczął się przy ośrodku sportowym skąd wyruszyliśmy przez Włosień w kierunku Malca. Rozżarzonymi uliczkami dotarliśmy do miejsca odpoczynku przy budynku straży pożarnej w Witkowicach. To był wspaniały relaks. Ocienione ławy i stoły, dobrze wyposażone stoisko z napojami i posiłkami regeneracyjnymi (ciasto drożdżowe- przepyszne!) oraz tryskająca ze strażackich sikawek woda sprawiły, iż po paru chwilach byliśmy gotowi do dalszej drogi. W Witkowicach zastało nas rozpoczęcie meczu Polski ze Szwajcarią. Na razie 0:0. Ulicą Beskidzką dotarliśmy do skrzyżowania z Główną. To miejsce okazało się szczęśliwe, Polacy objęli prowadzenie po strzale beskidzkaBłaszczykowskiego. Przejeżdżając przez Górny Osiek zewsząd dochodziły nas radosne okrzyki i oklaski. Miło było w takiej atmosferze zakończyć zmagania z rozgrzanym asfaltem i własną słabością.

Kiedy dojechaliśmy do mety, zmęczeni i okropnie spoceni, rozpoczęło się jak zwykle losowanie cennych nagród. W tym roku były to między innymi dwa rowery.

Na koniec wielkie podziękowania dla wszystkich służb, wolontariuszy, instytucji, które włączyły się do udziału i wyrazy najwyższego szacunku dla druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych w Osieku i w Głębowicach za pełny profesjonalizm, perfekcyjne działanie no i… najświeższe meldunki ze stadionu w Saint-Étienne.

Do zobaczenia za rok!